[Ze względów technicznych polecam czytać artykuł na komputerze.]

Ten artykuł powstał z myślą o obecnych oraz przyszłych studentach, którzy są zainteresowani opłacalnością konkretnych kierunków studiów na rynku pracy. Domyślam się, że wszędzie wokół słyszycie gadanie o tym, żeby robić w życiu to, co kochacie, ale umówmy się – to bujda. Spełnia się w bardzo małym odsetku osób i statystycznie nie spełni się w twoim przypadku. Bardzo rzadko pasja idzie w parze z wysokimi zarobkami gwarantującymi życie na godnym poziomie. Więc czasami trzeba się poświęcić i zdecydować na studia przydatne, popularne, przyszłościowe, gwarantujące znalezienie pracy w zawodzie i utrzymanie ciebie i twojej rodziny.

I pomyśl, czy chcesz studiować dla samej idei – jak setki tysięcy innych ludzi, czy też planujesz po tych pięciu latach zdobyć coś, co zapewni ci godne życie.

Przy okazji – jeśli już to czytacie – opowiedzcie na pytanie poniżej. Pomoże mi to w przygotowaniu następnego wpisu. Chciałbym zbadać jak wielu z nas – studentów – jest zadowolonych z wyboru swojego kierunku studiów i czy moje obawy się potwierdzają.

Czy jesteś zadowolony/a ze swoich studiów? Tylko szczerze!

Pokaż zdania innych

Loading ... Loading ...

Jaki kierunek studiów wybrać? Jakie studia są opłacalne i przyszłościowe?

Na pytanie jaki kierunek studiów wybrać czy co warto studiować, nie da się odpowiedzieć raz. Rynek pracy jest elastyczny i zmienia się na tyle szybko, że coś, co dzisiaj może być uznawane za opłacalne, jutro może być zupełnie bezużyteczne. Dlatego często to do ciebie należy znalezienie złotego środka pomiędzy czymś, co po skończeniu studiów mógłbyś robić w życiu a tym, co zapewni ci w miarę przyzwoite życie.

Ten poradnik wyboru studiów – odpowiedniego i najbardziej opłacalnego kierunku – jest przydatny szczególnie tegorocznym maturzystom, którzy już za miesiąc będą mierzyć się z egzaminami dojrzałości, a następnie rozpoczną rekrutację na uczelnie wyższe. Ale i studenci mogą tutaj znaleźć garść informacji, które mogą utwierdzić ich w przekonaniu, że zdecydowali dobrze.

Zajmuję się tutaj tylko zarobkami świeżo upieczonych magistrów, zaraz po studiach, w pierwszym roku pracy.

  • Maryla

    U mnie WSB zaczynam na kierunku finansowo prawnym. Mam nadzieję, że jak skończę ten kierunek zrobie jeszcze jeden. Lubię się uczyć.

  • Antoni Kowalski

    Licencjat
    zrobiłem w Warszawie, ale na magisterkę zapisałem się już na WSGE bo oprócz drogiego życia to sam poziom wykładania i nauczania jest
    taki sam jak nie lepszy więc po co przepłacać… Magisterka z bezpieczeństwa publicznego 😉

  • Coolka

    Wydaje mi się, że jednak ten mgr to kwestia nie tylko samej pracy, ale i wewnętrznego spełnienia że dało się radę. Ja obecnie robię magisterke na WSB na kierunku Administracji. Na brak pracy nie narzekam, ale może po prostu miałam szczęści.

  • Dagmara Janiak

    Ciężko powiedziec… Jak się przegląda ogłoszenia tutaj http://www.gowork.pl/praca/rzeszow;l

    to głownie szukają ludzi fachowców a nie mgr. Sama nie wiem jaki zawód teraz warto studiowac. Informatycy zawsze są w cenie, ale tutaj tez nie tyle studia co umiejetnosci sie licza.

  • Aleksandra Strzemieczna

    Humaniści płaczą !

  • model

    moim zdaniem super opcja jest bezpieczenstwo zdrowotne na wyzszej szkole bezpieczenstwa, to moze byc przyszłościowy kierunek

  • Anna

    Co po magisterce, myślicie że warto iść dalej w kierunku np studiów podyplomowych?

    • Anno jeżeli czujesz taką potrzebę to dlaczego nie kontynuować nauki na studiach podyplomowych? Z tego miejsca zapraszam cię do zapoznania się z ofertą studiów podyplomowych w oddziałach Wyższej Szkoły Bankowej. Studia możesz podjąć na studiach 2 lub 3-semestralnych na wielu specjalnościach, m.in. zamówienia publiczne, BHP, controlling i audyt wewnętrzny czy psychologia w biznesie. Pełna oferta studiów oraz warunki rekrutacji znajdziesz na stronie wsb.pl Dodam, że aplikując na studia do 31 maja możesz zaoszczędzić aż 1000 zł: 600 zł dzięki zniżce w czesnym oraz 400 zł dzięki zwolnieniu z opłaty wpisowej. Zapraszam!

      Pozdrawiam, Andrzej Czarnecki
      Online Ekspert WSB

  • wydra

    Tak naprawdę po każdych studiach jest praca tylko trzeba dobrze je wykorzystać i nabywać doświadczenie już jak najwcześniej. Żałuję, że jest tak mało artykułów na ten temat w necie. Same zestawienie, takie jak to, może wprowadzić tylko u licealistów błędne mniemanie, że wystarczy się dostać na dobry kierunek i co najwyżej przykładać się do egzaminów. Jasne, w komentarzach się to przewija, ale to jest najważniejsza informacja, powinna być bardziej widoczna! A często jest pomijana albo omawiana mimochodem. Młodzi studenci rzadko o tym pamiętają i myślą, kiedy zaczynają kierunek, jest tak wiele nowych rzeczy, że spychają dodatkową aktywność na późniejsze lata, kiedy często już jest zbyt mało czasu na nią. Także zachęcam, abyś napisał coś na ten temat, chyba kiedyś był jakiś wpis, ale kto by szperał i w dodatku nie wiedząc, czego szuka?

  • informatyk

    A co z firmami „informatycznymi”, w których zrzyna się kod od innej firmy i kombinuje jak tu dopasować go do swoich potrzeb – oszustwo i głupota

  • Michał

    To bardzo irytujące czytać na każdym kroku, że informatyka to przyszłość, że zarabia się w tym zawodzie tyle pieniędzy że szok. Widać, że został napisany ten artykuł przez osobę, która z informatyką nic nie ma wspólnego. Skończyłem informatykę tak samo jak ponad 3000 innych studentów w moim mieście w tym roku(małym mieście). Co roku ich przybywa ponad 3000 na kilka firm. Chociaż na studiach sobie dobrze radziłem z każdym przedmiotem, to jak się okazało pracę ciężko dostać, przynajmniej w moim mieście. Może w Warszawie…, ale tam nie trzeba wcale kończyć informatyki, żeby mieć pracę i dobrze zarabiać. Dodam,że zawód w informatyce jest bardzo wymagający, trzeba dużo główkować i do łatwych i lekkich nie należy. Oczywiście uczelnie produkują całe pokłady informatyków teraz też mnóstwo powstało prywatnych szkół, które zauważyły, że wszyscy chcą się uczyć informatyki i znaleźli dobry sposób na biznes oferując kursy na kilka tysięcy,że niby się zwróci jak skończą ten kurs. Prawda jest taka, że najwięcej zarabiają nie informatycy, ale prezesi. Zwykli wykonawcy mają przechlapane. Wszystkie firmy organizują różne konferencje jak to kolorowo wygląda, tylko po to żeby mieć kolejne pokłady parobków robiących złe projekty za małe pieniądze i jeszcze są non stop poganiani. Dziś już wiem,że jakbym miał jeszcze raz wybierać to na informatykę bym nie poszedł. Dziś właśnie tak bym zrobił i pojechał za granicę dorobił się i otworzył własną firmę. Żałuję. Nie popełniajcie moich błędów. Szkoda czasu i pieniążków.

    • O, dobrze, że napisałeś.
      Nie mam nic wspólnego z informatyką, a tutaj bazowałem częściowo na rankingach i badaniach przeprowadzanych wśród absolwentów i opiniach swoich znajomych. Dlatego fajnie, że się wypowiadasz.
      Zgadzam się z tobą w 100% z tym, że czasami mylnie wyobraża się pracę informatyka i WYŁĄCZNIE klasyfikuje się go jako bardzo dużo zarabiającego człowieka, który nie musi robić nic, tylko umieć wklepać parę linijek kodu.
      To smutne i krzywdzące – a przynajmniej tak mi się wydaje.
      Odnośnie tych „pseudokursów” – nie wiem co się w ostatnim czasie z tym podziało. Gdybyś mógł, rozjaśnij mi proszę tę sprawę bo ostatnio trójka moich znajomych po skończeniu całkowicie innych studiów (5 lat) rzuciła to w cholerę, poszła na jakiś kurs i teraz dumnie szczycą się tym, jaką kasę trzepią i jakimi to wielkimi „php developerami” nie są.
      Fenomen czy bajeczka?

    • Sebastian

      Cześć. Jeśli ktoś zupełnie nie nadaje się do tej branży, tylko poszedł na ten kierunek, ponieważ „po tym jest dobra kasa” to rzeczywiście pracy w branży nie dostanie. Żeby nauczyć się czegoś przydatnego trzeba przede wszystkim chcieć się tego nauczyć. Co do php, to nie jest żadem problem, nawet bez kursu, po prostu prosty materiał, ale pewnie powyżej 3k nie zarabiają. Jestem ciekawy jaką uczelnie autor komentarza skończył. W internecie jest wystarczająco darmowych materiałów, ewentualnie można kupić książki, więc na początek żadne kursy nie są potrzebne. Kursy są przydatne jeśli piszemy o WIEDZY SPECJALISTYCZNEJ, której w internecie i książkach nie znajdziemy.

    • grr

      Ani fenomen, ani bajeczka – realia.

    • Dominik

      Cześć, moje pytanie do Ciebie, czy robiłeś cokolwiek w domu(tzn. indywidualne projekty, budowanie portfolio)? Bo jeśli tylko uczyłeś się ,,z lekcji na lekcję” to nie ma się co dziwić, że nie dostałeś pracy.Żaden pracodawca nie wieźmie w ciemno studenciaka, który ma więdzę czysto podręcznikową.Nie w tym kierunku.

  • Aga

    Kończę AWF, a już na ostatnin roku licencjatu zarabialam spokojnie 2000zł. Obecnie kończę magisterkę, za godzinę pracy mam od 50-100zł. A warto zauważyć, że branża fitness i dietetyki dopiero się rozwija. Za jedno spotkanie z klientem w celu porady dietetycznej dostajemy około 80zł. Moim zdaniem zarówno zawód obejmujący dziedzinę sportu, a także turystyki w.najbliższych latach może okazać się obiecujący.

  • Emilia

    Kierunki medyczne, dlaczego nie znalazły się w czołówce?

    • Skupiałem się tu głównie na kierunkach opłacalnych finansowo zaraz po studiach. Kierunki medyczne – choć wstyd to przyznać – wedle rankingów nie są aż tak opłacalne na samym początku kariery.
      Wystarczy zerknąć na zarobki niedyżurującego lekarza na stażu czy później na etacie/rezydenturze. Co innego później.
      Poza tym – medycyna i prawo to odrębna bajka. To kierunki, które według mnie są na tyle renomowane, że zawsze będą utrzymywać się na tym samym poziomie, a przedstawiciele tych zawodów zwykle nie mają powodów do narzekań. Chodziło mi bardziej o pokazanie alternatywy i tego boomu, który w niedalekiej przyszłości może być bardzo opłacalny. 🙂

  • Miosza

    A co z językowymi studiami ? 🙂

    • Tak bardzo żałuję, że nie znalazły się w tym rankingu. 🙁
      Ale to nie zmienia faktu potrzeby znajomości języków wśród absolwentów studiów wyższych. Będzie artykuł na ten temat potwierdzony badaniami. 🙂