Cześć!

Jako że ostatnio na blogu notuję coraz większy ruch i widzę, że zaczęło się coś dziać (większa grupa czytelników i ich większe zaangażowanie) postanowiłem jakoś na to zareagować. Nie może być tak, że stoję w miejscu i nie trzymam się żadnego ustalonego przeze mnie planu. Zastosowanie pewnego schematu spowoduje większą systematyczność i przewidywalność i mam nadzieję, że ułatwi wszystkim zadanie.

Ważne: doczytajcie wpis do końca! 

.

Tematyka i odbiorcy

Póki co widzicie, że podejmowana przeze mnie tematyka nie zmienia się. Studia, uczelnia, praca, czasem jakiś życiowy artykuł. I w tej materii wszystko pozostaje takie samo. Chcę trafiać przede wszystkim do osób młodych – studentów lub tych, którzy dopiero co wkraczają na swoją ścieżkę zawodową.
Taki był główny zamysł tego bloga i nigdy się to nie zmieni. Przede wszystkim dlatego, że mam w tej kwestii największe doświadczenie. Jest to tematyka, która nas łączy i w której każdy może wyrazić swoją opinię jako naoczny świadek – student. Po drugie – w Internecie nie ma blogów studenckich, z których możemy wynieść coś naprawdę sensownego, popartego analizą człowieka, który to przeżył. I nie chodzi tutaj o oficjalny ton stosowany przez statystyków typu: „Wybierz ten kierunek bo jest najkorzystniejszy”, „wykładowcy to istoty święte”, „studenci piją wódkę”.
Chodzi o coś naprawdę prawdziwego – bez zbędnego pieprzenia i owijania w bawełnę. Chodzi o coś praktycznego, pożytecznego – o artykuły, po przeczytaniu których stwierdzisz, że faktycznie tak jest.

.

Nowości

Nie można stać w miejscu, albo co gorsza – cofać się. Dlatego postanowiłem wprowadzić na blogu pewien schemat. Począwszy od harmonogramu ukazywania się wpisów, a skończywszy na stworzeniu przydatnych studentom kompendiów wiedzy. Żeby wszystko, co niezbędne, można było znaleźć w jednym miejscu. Tutaj.

.

1. Trzy nowe działy

Jak pewnie zdążyliście zauważyć, na stronie głównej pojawiły się 3 nowe, fajne obrazki, w które jeszcze nie można kliknąć.

Będą to zupełnie nowe działy, które według mnie będą naprawdę mega, mega użyteczne. Oprócz wpisów ogólnych, które będą pojawiać się na blogu w tej formie, co dotychczas, co każdy poniedziałek będę publikował jeden artykuł z działu „Czy warto studiować ten kierunek?”, „Ile zarobisz po tym kierunku?” oraz „Progi punktowe na każdą uczelnię”. Naprzemiennie – raz to, raz to, raz to. 

Ty decydujesz, o czym chcesz poczytać. Piszesz komentarz pod konkretnym wpisem i wybierasz sobie tematykę następnego. Po co masz szukać tego w Internecie – ja to opiszę za ciebie!

  • „Czy warto studiować ten kierunek?” będzie działem, w którym nie będzie niczego innego, jak tylko ciekawego opisu konkretnego, wybranego przeze mnie (lub przez was) kierunku studiów. Począwszy od rekrutacji, poprzez cały proces studiowania, a skończywszy na perspektywach rozwoju zawodowego po jego ukończeniu.
  • „Ile zarobisz po tym kierunku” – zawrę tu artykuły niezbędne absolwentom szkół wyższych, które są jednymi z najczęściej wyszukiwanych w Internecie. Innymi słowy – wynagrodzenia. Po skończeniu konkretnego kierunku studiów lub w konkretnej branży.
  • „Progi punktowe na każdą uczelnię” – tego wyjaśniać nie trzeba. Wchodzisz na stronę, dostajesz pięknie uporządkowaną bazę danych o progach punktowych na każdą uczelnię i każdy kierunek w Polsce. Z możliwością filtrowania i wyszukiwania tego, czego potrzebujesz.

Za jakiś czas stworzy się z tego całkiem ciekawa baza informacji, którą każdy będzie mógł uznać za przydatną. Maturzyści szukający informacji o uczelniach i progach punktowych – znajdą ją. Studenci chcący poczytać o tym, czy warto studiować na danym kierunku będą mieli co robić. Absolwenci szukający pracy dowiedzą się więcej o zarobkach w danej branży.

Ambitnie, ale do zrobienia.

.

2. Newsletter

Rzecz, na której w tej chwili zależy mi najbardziej. „bardzo kulturalnie” czytelników ma wielu – około 30.000 miesięcznie, jednak nie zaangażowanych w dyskusję tak bardzo, jak bym tego chciał. 30% z nich to osoby powracające na bloga z różnych powodów. Za mało. Musimy tu stworzyć chętną do dyskusji społeczność. Dlatego jest to dla mnie tak ważne.

Zaczynamy więc od newslettera. Sprawa jest prosta – podajesz swój adres e-mail, ja zapisuję go w swojej doskonale szyfrowanej bazie danych i nie udostępniam nikomu dalej. Dzięki temu wiem, że jesteś osobą, która jest zainteresowana podejmowaną przeze mnie tematyką, a może nawet podoba jej się to, co robię!

Raz na jakiś czas, kiedy na blogu opublikuję nowy artykuł, zostaniesz o tym poinformowany mailowo. Czasami może napiszę do ciebie informując o jakimś konkursie lub z jakimś zapytaniem. Tyle. Żadnego spamu, żadnych nachalnych ofert.

Dlatego zachęcam was do zapisywania się! Formularz jest dostępny w panelu bocznym strony lub w stopce. Jako motywacji użyję jeszcze jednego argumentu: subskrybenci dostaną dostęp do danych, o których sporadyczni czytelnicy mogą tylko pomarzyć. Do wpisów, które aktualnie są w przygotowaniu i które będą bardzo, baaaardzo przydatne studentom. Tych opisanych w punkcie 1 powyżej.

.

Podsumowanie

To by było na tyle. Koniecznie napiszcie mi w komentarzu co chcielibyście widzieć na blogu i czy te zmiany wydają się w porządku. Dajcie także znać, o czym chcielibyście poczytać w najbliższy poniedzialek.

.

Bartek

Skomentuj

Bądź pierwszy!

avatar
wpDiscuz