Wśród wielu studentów wciąż panuje przekonanie o przewadze studiów stacjonarnych nad niestacjonarnymi. Z jednej strony jest ono uzasadnione, bo przecież za te pierwsze nie musimy płacić i w zasadzie taka jest naturalna kolej rzeczy. Z drugiej jednak strony, studia zaoczne stają się ostatnimi czasy coraz bardziej popularne – głównie ze względu na fakt, że możemy wcześniej podjąć pracę i zdobyć cenne w późniejszym życiu doświadczenie w branży. Aby całkowicie zrozumieć i doradzić komuś podjęcie studiów w którymś z trybów, temat trzeba porządnie przeanalizować. A kto inny to zrobi?

Kończy się czas matur, niedługo abiturienci rozpoczną rekrutację na studia. Dlatego teraz jest najlepszy czas na poruszenie tego wątku – wybór studiów nie jest łatwy, a niesie za sobą wiele konsekwencji na przyszłość.

 

Podział studentów

Obydwie formy mają wiele zalet i wad, dlatego ciężko jest jednoznacznie wyłonić zwycięzcę. W wielu przypadkach studenci uczący się w trybie stacjonarnym czują wyższość nad tymi drugimi, usprawiedliwiając swoje myślenie faktem, że tamci nie napisali dobrze matury i przez to nie zostali przyjęci na studia dzienne. Owszem – takich przypadków jest wiele, chociaż w dzisiejszych czasach wielu z absolwentów szkół średnich decyduje się na studiowanie w weekendy z własnej, nieprzymuszonej woli. Niekoniecznie musi to wynikać z niekorzystnej punktacji na egzaminie dojrzałości, ale z rozsądnego podejścia do tematu, rozpatrzenia wszystkich za i przeciw.

  • Bardzo mądrze gadasz. Osobiście jestem na stacjonarnych studiach, ale nie wiem czy gdybym miała wybierać jeszcze raz, to też wybrałabym stacjonarne,

    • Dzięki!
      Ja bym się zastosował do zasady, o której pisałem wyżej. Czyli I stopień studiów – dziennie, bez pracy. II stopień na niestacjonarnych + praca. To fajna opcja na zdobycie zatrudnienia już w branży, po studiach, mały zarobek i przy okazji skończenie studiów.
      Poza tym, teraz studia niestacjonarne wracają do łask i to widać.

    • Ja mam właśnie to w planach. Jestem w połowie mojej drogi studiów licencjackich i już zapowiedziałam, że magisterka to zaocznie, chcę w końcu iść do pełnoetatowej pracy, zdobyć doświadczenie i odczepić się od kieszeni rodziców.

    • Polecam, to bezcenne uczucie. 🙂